Ministerstwo Zdrowia sygnalizuje wprowadzenie w szpitalach systemu trzech zmian. Zgodnie z dyrektywą unijną w
Ministerstwo Zdrowia sygnalizuje wprowadzenie w szpitalach systemu trzech zmian. Zgodnie z dyrektywą unijną w sprawie czasu pracy lekarzy planowany jest 48-godzinny tydzień pracy, w tym dyżury. Obecnie dyżury nie są wliczane do czasu pracy, nie są też traktowane jako godziny nadliczbowe. Lekarz po dyżurze nie ma dnia wolnego i często pracuje bez przerwy 32 godziny. Wprowadzenie unijnych dyrektyw ukaże zdecydowane braki kadrowe wśród lekarzy. Około 15 tys. nowych lekarzy będzie niezbędnych od zaraz. Należy także wspomnieć o konieczności przeznaczenia miliardów złotych na wynagrodzenia. Propozycja ta oznacza także wydłużenie czasu pracy dla pracowników radiologii, radioterapii, medycyny nuklearnej, fizykoterapii, patomorfologii, histopatologii, cytopatologii, cytodiagnostyki medycyny sądowej lub prosektoriów. Dotychczasowe skrócenie czasu pracy było uzasadnione działaniem szkodliwych czynników na ww. osoby. Nie ma danych, aby w sposób merytoryczny ocenić, czy faktycznie sytuacja na wspomnianych stanowiskach pracy poprawiła się na tyle, że nie ma już podstaw do skrócenia czasu pracy. Oceniając jednak tę propozycję od strony praw pracowniczych, należy stwierdzić, że bez wątpienia jej wprowadzenie pogorszy istotnie sytuację materialną określonych osób, chciażby dlatego że spadnie wartość ich wynagrodzenia za jednostkę czasu. Proponowana zmiana byłaby do zaakceptowania przy jednoczesnym zachowaniu wynagrodzenia za godzinę pracy, co oznacza odpowiedni wzrost wynagrodzenia za jeden etat. Będzie to możliwe przy wprowadzeniu generalnych zmian w poziomie finansowania opieki zdrowotnej oraz, konsekwentnie, poziomie płac lekarzy (i innych pracowników medycznych).
Likwidacja przymusu dyżurowania w dotychczasowym zakresie i wprowadzenie konieczności uzyskania przez pracodawcę dobrowolnej zgody lekarza na pracę w zakładzie opieki zdrowotnej w wymiarze przekraczającym 48 godzin tygodniowo jest zbieżna z postulatami podnoszonymi już wielokrotnie przez środowisko lekarskie.
Czy jednak ta, wymagana ustawowo, zgoda lekarza będzie w praktyce faktycznie dobrowolna?
Czy ten przepis będzie jedynie pozornym spełnieniem postulatów lekarskich?
Czy nie pozostanie nadal faktyczny, chociaż już nieformalny, przymus dyżurowania? Mogą o tym bowiem zadecydować niskie płace lekarzy za podstawowy czas pracy, a także brak wolnej konkurencji między szpitalami, co ułatwi dyrektorom szpitali nieformalne przymuszanie lekarzy do podpisywania zgody na tzw. klauzulę ˝opt out˝ do wymiaru czasu pracy?
Jakie działania w powyższej sprawie ministerstwo zamierza podjąć?
Z poważaniem
Poseł Lidia Staroń
Olsztyn, dnia 31 stycznia 2007 r.