Szanowny Panie Premierze! Wiosenne ocieplenie niesie ze sobą wiele korzystnych zjawisk w przyrodzie, wiąże
Szanowny Panie Premierze! Wiosenne ocieplenie niesie ze sobą wiele korzystnych zjawisk w przyrodzie, wiąże się również z przygotowywaniem rolników do wiosennych prac polowych. Wiosenne porządki, przegląd techniczny sprzętu rolniczego, zakup materiałów siewnych to jedne z głównych obowiązków, jakie spoczywają na polskich rolnikach.
Niestety u części rolników wiosna to czas tzw. wypalania traw i łąk.
Badania naukowe, którym poddano przyczynek wypalania traw, nie pozostawiają żadnych złudzeń - wypalanie traw jest zjawiskiem szkodliwym w rolnictwie. Niesie za sobą wiele nieodwracalnych szkód, przede wszystkim w glebie, którą wyjaławia i zabija w niej żyjące zwierzęta i mikroorganizmy niezbędne do tzw. ożywiania gleby.
Warto również zwrócić uwagę na fakt, iż wbrew obiegowej opinii wypalanie traw w żaden sposób nie przyczynia się do poprawy w przyszłości plonów, a wręcz je obniża nawet o 30%.
Jednocześnie wypalanie traw niesie ze sobą szereg niebezpiecznych zjawisk dla fauny i flory. Zabija liczne gniazda ptaków, w tym młode, które przychodzą na świat, zagrożona jest także zwierzyna łowna, m.in. bażanty, kuropatwy, które często bytują w trawach i łąkach. Pszczelarze biją na alarm, że wypalanie traw i łąk to śmierć pszczół, a co z tym związane, zmniejszająca się liczba zapylanych kwiatów i w konsekwencji niższe plony roślin.
Wypalanie traw to także niebezpieczeństwo dla pieszych i kierowców. Dym nachodzący na drogi zdecydowanie pogarsza widoczność i powoduje wypadki i kolizje. Poprzez nieracjonalne rozproszenie ognia zagrożone są również pola, łąki i pastwiska rolników, którzy sprzeciwiają się takiemu postępowaniu. Często dochodzi także do zagrożenia pożarowego całego gospodarstwa domowego, jak również lasów.
W tym roku Państwowa Straż Pożarna wyjeżdżała do blisko 5 tysiąca pożarów; wiąże się to z narażaniem życia strażaków oraz ogromnymi kosztami.
Cieszy fakt, że zdecydowana większość rolników rozumie problem i zdecydowanie sprzeciwia się wypalaniu traw, stawiając na naturalne metody zgodne ze zwykłą dobrą praktyką rolniczą: uprzątania, koszenia, grabienia czy kompostowania i w postaci próchnicy ponownego wprowadzania na pole. Zadowalające jest również to, że Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa może wandalowi obniżyć wysokość dopłat, a przyłapanego podpalacza czekają grzywny i areszt. Jednakże mając na uwadze dotychczasową skalę zjawiska, jak również zapowiedziany wzrost temperatury, można spodziewać się kolejnych podpaleń, a sankcje nałożone na podpalaczy niestety nie zmniejszają ilości podpaleń.
W związku z powyższym pytam Pana Premiera:
1. Jak postrzega Pan Premier skalę problemu wypalania traw w naszym kraju?
2. Jak ministerstwo monitoruje problem i jakie podejmuje reakcje?
3. Czy należy spodziewać się apelu ministerstwa rolnictwa w sprawie zaniechania niebezpiecznego i szkodliwego podpalania?
Z wyrazami szacunku
Poseł Zofia Grabczan
Warszawa, dnia 10 kwietnia 2007 r.