Pragniemy wyrazić głębokie zaniepokojenie w imieniu naszym i naszych wyborców faktem, iż 20-30% dzieci
Pragniemy wyrazić głębokie zaniepokojenie w imieniu naszym i naszych wyborców faktem, iż 20-30% dzieci ze stwierdzonym ADHD (zespołem nadpobudliwości psychoruchowej) powinno brać leki.
Według organizacji pozarządowych cena leków to 300-600 zł miesięcznie, niemożliwa do zapłacenia dla większości rodzin, w których jest dziecko chore na ADHD.
ADHD najczęściej diagnozuje się w wieku ok. 10 lat, czyli po rozpoczęciu przez dziecko nauki. Według Polskiego Towarzystwa ADHD rozpoznanie na tę chorobę ma w Polsce 3-8% dzieci szkolnych. Źle prowadzone dziecko z ADHD traci wiarę w siebie, może stać się agresywne, jest podatne na uzależnienia (alkoholizm, narkomania), funkcjonuje poniżej swoich możliwości intelektualnych. Nieleczone ADHD może spowodować dużą podatność na wypadki - np. złamania, trudności w kontaktach z rówieśnikami (takie dzieci są często odrzucane przez grupę) i kłopoty w szkole skutkujące wczesnym zakończeniem edukacji. Nastolatkom grozi skłonność do popadania w konflikty z prawem i do uzależnień. Osoby dorosłe są często bezrobotne, cierpią na depresję i różnego rodzaju nerwice.
W związku z powyższym pytamy:
1.Czy zbyt wysoka cena leku powinna decydować o bardzo istotnej pomocy przede wszystkim dzieciom?
2.Czy po raz kolejny dzieci te powinny pozostać bez pomocy?
3.Jakimi ludźmi mają szansę stać się dzieci z ADHD, kiedy dorosną?
Z poważaniem
Posłowie Józef Stępkowski
i Edward Józef Kiedos
Warszawa, dnia 11 kwietnia 2007 r.