Szanowny Panie Ministrze! W ostatnich latach znacznie wzrosła liczba cesarskich cięć wykonywanych w polskich
Szanowny Panie Ministrze! W ostatnich latach znacznie wzrosła liczba cesarskich cięć wykonywanych w polskich szpitalach. Ich liczba przekroczyła już 27% liczby wszystkich porodów. Cesarskie cięcie wykonuje się w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia matki bądź dziecka.
Ministerstwo, zaniepokojone szybko rosnącą liczbą porodów zabiegowych, zwłaszcza w prywatnych klinikach, planuje zrównanie cen dla obu typów porodów. Obecnie za poród naturalny NFZ płaci szpitalowi 1100 zł, a za cesarskie cięcie 1300 zł. Koszty porodu zabiegowego są jednak o 80% wyższe niż porodu siłami natury.
Wiele kobiet obawia się naturalnego porodu, nie dlatego że boją się bólu bądź związanej z nim niewygody, ale z faktycznej troski o dziecko. Media bombardują nas reportażami o kobietach, które urodziły kalekie dzieci, bo lekarz nie chciał lub za późno zdecydował o cesarskim cięciu. Tymczasem nie mówi się nic o wadach i zaletach takiego porodu, nie informuje się matek o konsekwencjach tej ingerencji chirurgicznej.
W związku z powyższym mamy do Pana Ministra następujące pytania:
1. Czy zrównanie cen obu porodów nie doprowadzi do sytuacji, że lekarze będą zmuszani do przeprowadzania porodów naturalnych kosztem życia i zdrowia matki i dziecka, ponieważ cesarskie cięcia staną się dla szpitali nieopłacalne?
2. Czy nie uważa Pan Minister, że dobrym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie programu edukacyjnego dla kobiet w ciąży, w którym byłyby informowane o wszystkich aspektach obu porodów, o możliwości znieczulenia, a także mogłyby porozmawiać z psychologiem?
Z poważaniem
Posłowie Teresa Piotrowska
i Maciej Świątkowski
Warszawa, dnia 25 kwietnia 2007 r.