Szanowna Pani Minister! Bardzo proszę o rzetelną informację, dlaczego Ministerstwo Rozwoju Regionalnego nie zaakceptowało
Szanowna Pani Minister! Bardzo proszę o rzetelną informację, dlaczego Ministerstwo Rozwoju Regionalnego nie zaakceptowało opolskich projektów z listy Ministerstwa środowiska, które stanowiły dla naszego województwa niepodważalny priorytet.
Opolszczyzna miała otrzymać 370 mln zł, m.in. na remont mocno uszkodzonej podczas powodzi w 1997 r., rozpadającej się zapory na Jeziorze Nyskim, co stanowi ogromne zagrożenie dla kilkudziesięciu tysięcy mieszkańców Nysy oraz przyległych gmin oraz na budowę kanalizacji w dorzeczu Małej Panwi, której brak powoduje zatruwanie jednego z największych w Europie podziemnego zbiornika wody pitnej, z którego korzysta 21 opolskich gmin i kilkanaście gmin woj. śląskiego, oraz Jeziora Turawskiego, którego niezbędne oczyszczenie również stanowiło projekt odrzucony przez ministerstwo.
Szanowna Pani Minister! To już kolejne projekty z Opolszczyzny, które nie znalazły uznania w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego. Czyż są rzeczywiście tak mało istotne? Od długiego czasu mam wrażenie, że Opolszczyzna jest traktowana z wyjątkową niechęcią, mam nadzieję, że nie z powodów politycznych. Wiemy, że na liście zabrakło również wielu projektów z różnych województw np. ze śląskiego, ale też wiele województw nie straciło nic albo niewiele, np. lubelskie, podkarpackie, mazowieckie czy podlaskie, które nawet zyskało.
Pani Minister! Czy priorytety dla ściany wschodniej muszą prowadzić do nieodwracalnych szkód w innych regionach kraju, czy takie działania są wyrównywaniem szans? Nasze województwo jest tylko 5 razy mniejsze od mazowieckiego, a dostało 20 razy mniej pieniędzy. Skąd takie dysproporcje, przecież na stronie ministerstwa zapewnia pani osobiście, że: ˝polska administracja dokłada wszelkich starań, aby wszyscy ubiegający się o dofinansowanie byli traktowani tak samo, niezależnie od ich pochodzenia, poglądów czy cech osobistych. Te same zasady stosowane są przez nasze ministerstwo wobec wszystkich projektów zgłaszanych do dofinansowania. Istotą jest kwalifikowalność (czyli zgodność z założonymi celami i procedurami) projektów oraz podmiotów je zgłaszających w ramach danego programu˝.
Skąd więc sytuacja, że w innych regionach na głowę mieszkańca przypada trzy razy więcej dotacji niż u nas? Czy taki podział unijnych pieniędzy jest istotnie dobrze przemyślany? Będę wdzięczna za wyjaśnienie zaistniałej, tak niekorzystnej dla województwa opolskiego, sytuacji.
Z poważaniem
Poseł Danuta Jazłowiecka
Warszawa, dnia 5 września 2007 r.