Szanowny Panie Ministrze! Z doniesień prasowych wynika, że Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu
Szanowny Panie Ministrze! Z doniesień prasowych wynika, że Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu wydał wyrok, który umożliwia właścicielom gruntów zarezerwowanych przez gminy pod inwestycje dochodzenie odszkodowań za ograniczenie możliwości korzystania z własności. Trybunał rozstrzygnął o prawie do odszkodowania dla właścicieli, których grunty przez wiele lat były zarezerwowane pod inwestycje publiczne. Orzekł, że obowiązujące przed 2003 r. polskie przepisy regulujące zasady tworzenia planów zagospodarowania przestrzennego nie tylko ograniczały prawo właścicieli do realizacji inwestycji na własnych nieruchomościach, ale ograniczały również swobodne korzystanie przez nich z prawa własności, uniemożliwiając m.in. sprzedaż gruntów. Tym samym doszło do naruszenia art. 1 protokołu nr 1 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Teraz poszkodowani mogą walczyć o odszkodowania. Dodaje, że w czasach PRL rezerwowanie gruntów pod inwestycje było powszechne. Taka sytuacja miała miejsce pod rządami ustawy z lat 50. oraz ustawy z 1983 r. o planowaniu przestrzennym (Dz.U. Nr 35, poz. 185, z późn. zm.). Nie przewidywały one wypłaty odszkodowania właścicielom gruntów zarezerwowanych w planach miejscowych pod inwestycje. Dziś sytuacja właścicieli nieruchomości jest inna. Ustawa o zagospodarowaniu i planowaniu przestrzennym z 2003 r. (Dz.U. Nr 80, poz. 717, z późn. zm.) przyznaje im prawo do odszkodowania za poniesioną szkodę. Gmina może również wykupić nieruchomość lub jej część albo zaoferować nieruchomość zamienną. Państwo prowadząc politykę przestrzenną, dysponuje szerokim marginesem swobody. Nigdy nie może jednak przekraczać rozsądnych granic. Konieczność uporania się z zaszłościami nie usprawiedliwia naruszania prawa własności. Podstawowy problem polega na tym, że przez wiele lat odwleka się realizację zaplanowanych inwestycji. Właścicieli pozbawiało się możliwości dochodzenia rekompensaty. Teraz państwo musi być gotowe do poniesienia konsekwencji błędów i niedociągnięć. Według Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka właściciele gruntów nie muszą już składać pozwów w Strasburgu. Mogą walczyć o odszkodowanie przed polskimi sądami cywilnymi. Wielu gminom z tego tytułu grozi katastrofa finansowa. Teraz sądy będą miały podstawę do wydawania orzeczeń w tego typu sprawach. Wymiar sprawiedliwości ma obowiązek stosować Europejską Konwencję Praw Człowieka. Dwa ostatnie wyroki są wskazówką, w jaki sposób rozstrzygnąć podobne zagadnienia. Taki stan rzeczy uderza w gminy i w prywatnych właścicieli, którzy nie mają pewności co do przyszłych losów swoich nieruchomości. Tymczasem kolejne rządy nie potrafiły sobie poradzić z problemami polityki przestrzennej. Konsekwencje zaniedbań będą ciągnąć się jeszcze latami. Warta przemyślenia jest koncepcja wprowadzenia zmian do obowiązującej ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Trzeba uregulować w niej kwestię ubiegania się o zaległe odszkodowania przez poszkodowanych właścicieli gruntów, mimo że wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka dotyczył starych rozwiązań prawnych, to obecni właściciele mogą także domagać się rekompensaty. Realizacja ich roszczeń może nastąpić również w drodze zaoferowania przez gminę nieruchomości zamiennej. Gmina ma na to sześć miesięcy od dnia złożenia wniosku o odszkodowanie przez właściciela. W przypadku opóźnienia w wypłacie odszkodowania lub w wykupie nieruchomości właścicielowi przysługują odsetki ustawowe. Jeżeli sprawy nie da rozwiązać się na drodze polubownej, spory o rekompensaty rozstrzygają sądy powszechne. Niezadowolony właściciel ma prawo wytoczyć powództwo o zapłatę odszkodowania. Wysokość odszkodowania ustala się na dzień sprzedaży. Przy określaniu wartości rynkowej nieruchomości uwzględnia się w szczególności jej rodzaj, położenie, sposób użytkowania, stan prawny, stan zagospodarowania, przeznaczenie w planie zagospodarowania przestrzennego, stopień wyposażenia w urządzenia infrastruktury technicznej, otoczenie nieruchomości, jej atrakcyjność, popyt i podaż oraz aktualnie kształtujące się ceny w obrocie. Przez wartość rynkową nieruchomości, określaną przez rzeczoznawcę majątkowego, należy rozumieć najbardziej prawdopodobną jej cenę możliwą do uzyskania na wolnym rynku.
W związku z powyższym pragnę zadać Panu Ministrowi następujące pytania, na które oczekuję odpowiedzi:
1. Dlaczego rezerwacja terenów pod inwestycje publiczne jest niezgodna z prawem europejskim?
2. Czy poszkodowani właściciele mogą starać się o odszkodowanie od gminy za niemożność korzystania?
3. Czy gminy będzie stać na wypłatę odszkodowań właścicielom nieruchomości?
Z poważaniem
Poseł Adam Ołdakowski
Warszawa, dnia 20 sierpnia 2007 r.