Obawy i zaniepokojenie firm nasiennych budzą ostatnie decyzje rządu odnośnie do bezcłowego importu kukurydzy.
Obawy i zaniepokojenie firm nasiennych budzą ostatnie decyzje rządu odnośnie do bezcłowego importu kukurydzy. Polskie firmy mają duże nadwyżki (rezerwy) nasion kukurydzy. Tymczasem docierają do nich informacje, iż rząd wyraził zgodę na bezcłowy import materiału siewnego z Węgier w ilości 1300 ton. Jednocześnie na rynku polskim pojawiła się amerykańska firma ˝Pionier˝ oferująca nieograniczoną ilość kwalifikowanego materiału siewnego kukurydzy w cenie wynoszącej 50% ceny nasion krajowych. Powyższy stan budzi obawy polskich firm nasiennych, gdyż może się okazać, że sprzedaż nasion produkcji krajowej spadnie do poziomu zagrażającego normalnemu ich funkcjonowaniu.
W związku z powyższym zwracam się do pana ministra z następującymi pytaniami:
1. Czy prawdą jest, że wyrażono zgodę na bezcłowy import materiału siewnego kukurydzy z Węgier w ilości 1300 ton (tj. ok. 20% potrzeb naszego kraju)?
2. Czy ministerstwo rolnictwa będzie uczestniczyło również w pomocy finansowej na zakup nasion kukurydzy - podobnie jak przy zakupie materiału siewnego zbóż? Dotyczy to rolników, których dotknęła klęska powodzi.
3. Czy amerykańska firma nasienna ˝Pionier˝ oferująca bardzo tanie nasiona kukurydzy (50% ceny nasion krajowych - ilość nieograniczona) na teren Dolnego Śląska, otrzyma z tego tytułu pomoc z ministerstwa rolnictwa (np. w formie dopłat do sprzedanych nasion)?
Poseł Wiesław Andrzej Szczepański
Warszawa, dnia 5 lutego 1998 r.