Niektóre gazety, w tym ˝Gazeta Pomorska˝, ˝Super Ekspress˝ i ˝Trybuna˝ poinformowały, że prokuratura bydgoska
Niektóre gazety, w tym ˝Gazeta Pomorska˝, ˝Super Ekspress˝ i ˝Trybuna˝ poinformowały, że prokuratura bydgoska jeszcze w lipcu 1995 r. skierowała do właściwego sądu (VI Wydział Sądu Rejonowego w Warszawie) akt oskarżenia przeciwko panu Witoldowi Marczukowi, który został powołany na stanowisko generalnego inspektora celnego. W akcie oskarżenia zarzuca się W. Marczukowi, że w czasie gdy pełnił funkcję wiceprezesa Głównego Urzędu Ceł i bezpośrednio kierował inspekcją celną (1992 r.) nie spożytkował informacji otrzymanej od niemieckiej policji celnej, a więc zaniedbał obowiązki służbowe, co umożliwiło kontynuowanie przemytu papierosów, sprzętu RTV i innych towarów na szeroką skalę. Prezes Witold Marczuk nie nadał także żadnego biegu informacji celników UC Rzepin o odprawianiu wwożonych do Polski papierosów jako podpasek higienicznych i pampersów. Te poważne zaniedbania ze strony obecnego szefa GIC naraziły skarb państwa na utratę przynajmniej 80 mld starych złotych.
W związku z powyższymi informacjami, których wiarygodności nikt nie podważył, pragnę zapytać: Czy pan premier podziela opinię przekazaną dziennikarzom przez rzecznika rządu Tomasza Tywonka, że Witold Marczuk jest jednym z najlepszych specjalistów policji celnej w Polsce, który ˝zasłynął wieloma sukcesami w walce z przemytnikami˝ i czy uważa za możliwe i dopuszczalne pełnienie przez niego funkcji generalnego inspektora celnego do czasu uzyskania prawomocnego wyroku sądowego?
Poseł Kazimierz Nycz
Przymyśl, dnia 23 lutego 1998 r.